czwartek, 14 sierpnia 2014

Guzik się wita

Kiedy wreszcie - zawsze za późno - jego Człowiek pojawia się w drzwiach Guzikowego domu, ma okazję zaobserwować kilka rodzajów powitań:

1. Najbardziej spektakularne - powitanie "na egipskiego niewolnika".
Kot właśnie się obudził, więc zmierza ku nam, jednocześnie usiłując się przeciągać.Przednimi łapami wykonuje wiernopoddańczy ukłon, tylnymi malowniczo powłócząc. Wygląda to, jakby dosięgnął go nagły paraliż połączony z tańcem św. Wita.

2. powitanie "jestem czujny"
Kot właśnie się obudził, ale nie chce mu się wstawać z fotela. Podnosi tylko głowę, nastawia uszy i udaje zaangażowanie w rzeczywistość.

3. powitanie: "co mi przyniosłaś?"
Kot waruje przy drzwiach wejściowych. Głośno miaucząc, od samego progu usiłuje zbadać zawartość torby z zakupami. Tylko błyskawiczna interwencja żywnościowa chroni człowieka przed  kocim fochem lub potknięciem o ruchomą, czarną barykadę z kota.

4. powitanie "ach, jak było strasznie" sugeruje, że podczas nieobecności człowieka jakieś niepokojące hałasy zakłócały błogi sen Guzika. Przepłoszonego kota trzeba wtedy ugłaskać, ukoić zszargane nerwy masażem ulubioną szczotką, generalnie zająć się i przyhołubić. Tylko wtedy zdecyduje się na spożycie skromnego obiadu, o ile oczywiście nie przynieśliśmy mięska. Wtedy może się skusi na podwójną porcję...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz