Mój brat jako dziecko miał zwyczaj wyrzucać przez balkon wszystko, co tylko się dało. Obserwowanie działania grawitacji najwyraźniej go fascynowało. Rzucał, wołając głośno BAM! Do tej pory ma wybitnie ścisły umysł.
Guzik ma podobnie, tylko bez bam. Napotkane przedmioty dzieli na zbyt ciężkie i wystarczająco lekkie, żeby je zrzucić. Te drugie najpierw bacznie obserwuje, potem trąca łapką, a wreszcie strąca, śledząc ich lot w ekstazie. Pewnie sprawdza, czy spadają z jednakowym przyspieszeniem. Tylko czekać, kiedy nauczy się miauczeć BAM...
więcej zdjęć Guziczka prosimy!! :)
OdpowiedzUsuńjakieś nowe wieści o Guziku? :) dawno nie było wpisu!
OdpowiedzUsuń